Pokazywanie postów oznaczonych etykietą free improv. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą free improv. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 grudnia 2010

Taj Mahal Travellers "July 15, 1972"


Napierdalam dzisiaj pościki jak szalony...

Znów trochę japońszczyzny, z podobnej kategorii co Tetragrammaton, jednak zdecydowanie bardziej abstrakcyjne, przestrzenne, psychodeliczne granie. Syntezatorowe plamy, szamańskie delayowane głosy, dzwonki, gitarowe fuzzy, dronowe przestrzenie, długie improwizowane kompozycje, oraz cała masa innych mniej lub bardziej standardowych instrumentów. Zajebiście intrygująca płyta.

Za to na ubuweb jest dokument o TMT w trasie.

Tetragrammaton "Elegy For Native Tounges"


Rewelacyjna muzyka improwizowana z Japonii. Od razu propsy za nazwę i okładkę. A sama zawartość jest jeszcze ciekawsza. Dronowa gra liry korbowej, dziki saksofon, subtelna gitara i free-jazzowa, opętańcza, choć nadal lekko przytłumiona gra perkusji. Niesamowicie hipnotyzujący, transowy chaos. Dużo w tym jazzu, a jednocześnie przesiąknięte jest takim eterycznym, psychodelicznym, etnicznym klimatem (zwłaszcza w utworze Santa Sangre). Rewelka.

Jest to wydawnictwo dwupłytowe, gdzie drugi krążek zapełniają nagrania live. Kawałek Oresteia in One Part to jedna z najlepszych pozycji całego albumu....